ODCINEK #4
Karolina Krawczyk, adwokatka i founderka Legitize oraz Let's Caroline, opowiada jak układać procesy w zespołach prawnych i wdrażać skuteczne automatyzacje. Rozmawiamy o bolączkach kancelarii i działów prawnych, cyfrowym bliźniaku prawnika, repozytorium umów i o tym, jak technologia może odciążyć prawnika z powtarzalnych zadań operacyjnych.
Ponad 40 minut szczerej rozmowy o legal ops, automatyzacji i AI w pracy prawnika. Karolina Krawczyk — adwokatka i founderka Legitize — pokazuje, co blokuje kancelarie i działy prawne, i jak krok po kroku przywrócić w nich porządek.
Brak repozytorium, dokumenty rozsiane po mailach (wersje „final final 2"), brak kontroli statusu spraw, gubienie szans sprzedażowych — Karolina obnaża największe wyzwania organizacyjne, z jakimi zmagają się prawnicy na co dzień, i tłumaczy, jak to przekłada się na efektywność i pieniądze organizacji.
Czym jest legal ops? Poznasz koncept platformy automatyzacyjnej, która działa jak wirtualny asystent podpowiadający scenariusze usprawnienia pracy — tak, żeby prawnik miał przestrzeń na merytorykę i doradztwo strategiczne zamiast operacyjnego chaosu.
Wdrażanie technologii bez uporządkowania procesów to prosta droga do frustracji i spalenia budżetu. Karolina wyjaśnia, dlaczego wszystko zaczyna się od mapowania procesu krok po kroku — i jak jedno porządne spotkanie warsztatowe może przynieść organizacji nawet 200 tys. zł oszczędności rocznie.
Czy AI odbierze pracę juniorom? Karolina i Łukasz rozmawiają o strachu przed narzędziami, rosnącej przepaści między prawnikami in-house a małymi kancelariami oraz o tym, jak po fali hype'u na AI branża dochodzi do bardziej dojrzałego i ostrożnego podejścia do nowych technologii.
Adwokatka | Founderka Legitize i Let's Caroline
Adwokatka z wieloletnim doświadczeniem, zdobytym zarówno jako prawnik wewnętrzny (w tym na stanowisku Head of Legal), jak i w kancelarii prawnej przy transakcjach VC oraz M&A. Specjalizuje się w optymalizacji procesów, doborze narzędzi oraz szkoleniu zespołów prawnych. Founderka LEGITIZE, firmy wspierającej pracę prawników poprzez nowoczesne i efektywne rozwiązania, w tym automatyzację procesów oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji.
Prowadzący
Twórca społeczności Prawnik w IT i radca prawny w Kancelarii After Legal – wyspecjalizowanej kancelarii prawa IT skupionej na obsłudze prawnej software house'ów i firm IT, integratorów IT oraz zamawiających projekty IT. Na co dzień pomaga founderom, software house'om i firmom technologicznym bezpiecznie poruszać się w gąszczu regulacji prawnych. Jego misją jest przekazywanie skomplikowanej wiedzy w prosty i praktyczny sposób, czego dowodem jest ten podcast oraz liczne kursy i szkolenia, które stworzył. Wierzy, że dobry prawnik IT musi nie tylko znać przepisy, ale przede wszystkim rozumieć biznes i technologię swoich klientów, co pozwala mu tworzyć rozwiązania, które realnie wspierają ich rozwój, a nie tylko zabezpieczają przed ryzykiem.
Wolisz czytać niż słuchać? Poniżej znajdziesz pełną transkrypcję naszej rozmowy. Skorzystaj z niej, aby szybko wrócić do najważniejszych fragmentów.
Łukasz Kulicki: Cześć, z tej strony Łukasz Kulicki. Witam cię w kolejnym odcinku podcastu Prawnik jutra. Eksploruję w nim biznes i rynek prawniczy z różnych perspektyw. Dzisiaj moim gościem jest Karolina Krawczyk, adwokatka oraz founderka Legitize. Rozmawiam z nią o tym, jak układać procesy w zespołach prawnych oraz jak wprowadzać zmiany w pracy takich zespołów. Poruszamy też temat wdrażania skutecznych automatyzacji. Karolina opowiada również o tym jak buduje swój startup prawniczy. Zanim przejdziemy do rozmowy, szybkie przypomnienie. Prowadzę społeczność Prawnik w IT. To już blisko 3000 osób. Znajdziesz tam praktyczną wiedzę serwowaną bezpłatnie w cotygodniowym newsletterze, a także dostęp do produktów szkoleniowych i wzorów dokumentów, które tworzę sam oraz we współpracy z prawnikami i ekspertami w swoich dziedzinach. Linki jak zawsze znajdziesz w opisie. Cześć, witam was w kolejnym odcinku podcastu Prawnik Jutra. Dzisiaj w moim studiu goszczę Karolinę Krawczyk. Cześć Karolina.
Karolina Krawczyk: Cześć. Witam wszystkich.
Łukasz Kulicki: Karolina, będziemy dzisiaj rozmawiali o działach prawnych i o różnych rzeczach z tym związanych także w kontekście automatyzacji pracy takich działów, wykorzystania narzędzi sztucznej inteligencji, ale najpierw proszę przedstaw się naszym słuchaczom i naszym widzom.
Karolina Krawczyk: Jasne, z przyjemnością. Dziękuję oczywiście standardowo za zaproszenie. Cześć, nazywam się Karolina Krawczyk. Jestem adwokatem, ale również jestem founderką, założycielką startupu Legitize, w ramach którego optymalizujemy, automatyzujemy pracę prawników również przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji, a także jesteśmy założycielami platformy automatyzacyjnej Let's Caroline.
Łukasz Kulicki: No dobra, to będziemy cię o to wszystko wypytywać, zanim troszkę głębiej wejdziemy w Legitize i w Let's Caroline, bo tego jestem bardzo ciekawy. Takie moje standardowe pytanie rozgrzewkowe. Kim dla ciebie jest teraz prawnik jutra?
Karolina Krawczyk: Oj, to jest takie bardzo ciekawe pytanie.
Łukasz Kulicki: Każdy odpowiada inaczej. Bardzo mnie to zawsze interesuje.
Karolina Krawczyk: Ja myślę, że prawnik jutra to jest partner strategiczny dla klienta i biorąc pod uwagę rozwój technologii i to w jakim kierunku zmierzamy, rolą prawnika będzie ocena informacji i danych, jakie dostarczą narzędzia w jego pracy i na tej podstawie doradztwo na rzecz klienta, którą drogę najlepiej wybrać, jakie rozwiązanie niesie najmniejsze ryzyko i w jaki sposób postępować, aby osiągnąć ten cel w miarę bezpiecznie przez klientów. Myślę, że to jest prawnik jutra, który będzie takim bardziej doradcą biznesowym, strategicznym niż takim prawnikiem, który rzeczywiście siedzi, analizuje przepisy, komentarze, przygotowuje opinie, że to będzie mniej takiej pracy merytorycznej, a bardziej właśnie strategicznej.
Łukasz Kulicki: Tuż przed nagraniem sporo rozmawialiśmy o sztucznej inteligencji. Jestem mega zaskoczony, że w ogóle ani słowa o sztucznej inteligencji nie powiedziałaś.
Karolina Krawczyk: A widzisz. Wiesz co, bo ja też...
Łukasz Kulicki: ...to nie jest zarzut. Raczej pozytywnie do tego podchodzę, ale...
Karolina Krawczyk: ...wiesz co, myślę, że to wynika głównie z tego, że ja mam takie poczucie, że jeszcze w tej pracy merytorycznej nie możemy tak polegać na tych narzędziach, że jednak jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu, że jako eksperci, profesjonaliści, zawody zaufania publicznego możemy tak powierzyć tą pracę sztucznej inteligencji. Ona powinna nam pomagać, ona powinna nas wspierać. Natomiast kurczę na koniec dnia jest ten specjalista, jest ten profesjonalista, który się pod tym wynikiem pracy podpisuje. Dlatego ja tak jestem ostrożna z tym, żeby mówić o tym, że prawnik w przyszłości to będzie sztuczna inteligencja chociażby. Tak. Ja tutaj widzę, że jeszcze jest rola człowieka tutaj istotna, niezbędna, chociażby do oceny tego, w jaki sposób, jakie są efekty pracy tych narzędzi opartych o sztuczną inteligencję.
Łukasz Kulicki: Pytam o tą sztuczną inteligencję nie bez kozery, dlatego że rozwijasz swój startup Let's Caroline. I chciałbym, żebyś o tym kilka słów powiedziała, bo ja pierwszy raz o Caroline słyszałem nie wiem około rok temu chyba. Pamiętam, że wspólnie prowadziliśmy jeden z webinarów dotyczący właśnie sztucznej inteligencji w pracy prawnika czy w pracy działów prawnych. Opowiedz coś więcej o tym projekcie.
Karolina Krawczyk: Let's Caroline to jest agent AI oczywiście, ale on wspiera prawników w inny sposób, czyli to jest taki hub automatyzacyjny, który integruje narzędzia nie tylko PM-owe czy project managementowe, takie jak Microsoft czy Google Workspace, ale także integruje narzędzia legaltechowe. Dzięki temu jest bardziej spersonalizowany pod prawników, ale w sumie nie tylko dlatego, że często te problemy prawników są problemami back-office'u, często są powtarzalne, ale skupmy się może na prawnikach. I to narzędzie jest trenowane w taki sposób, że ma myśleć jak prawnik, tak? Czyli ma podpowiadać prawnikowi. Na chwilę obecną jest to platforma automatyzacyjna, która integruje te narzędzia i podpowiada scenariusze, w jaki sposób mogą być one wykorzystane w codziennej pracy prawnika. Natomiast wizja jest taka, że to ma być taki bliźniak cyfrowy...
Łukasz Kulicki: ...prawnik jutra.
Karolina Krawczyk: Dobrze, nie, to ma być taki bliźniak tego prawnika. Tak, on ma działać z tyłu, on ma podpowiadać, pomagać. Nie wiem czy pamiętasz takiego spinacza w Wordzie swego czasu, co tak podpowiadał, to on ma też tak działać na zasadzie: "Cześć Łukasz, widzę, że w ostatnim czasie poświęciłeś dużo czasu na zapisywanie dokumentów z maila. Moglibyśmy to zautomatyzować w taki i taki sposób, czy chciałbyś, abym to zrobił dla ciebie?" I ty jako Łukasz mówisz: "Oczywiście, pewnie, zróbmy to". Nie musi to być Let's Caroline, może to być Let's Łukasz albo Lukas po angielsku. Czyli my się skupiamy bardziej na tych działaniach operacyjnych, pracy operacyjnej prawników, z na zachodzie popularnego legal ops, niż na właśnie tej pracy merytorycznej. Tak właśnie po to, żeby stworzyć przestrzeń na to, aby móc wykonywać tą pracę merytoryczną i na niej się skupiać.
Łukasz Kulicki: Czyli tak naprawdę skupiasz się bardziej na oliwieniu tej maszyny, jakim jest prawnik, niż na tym, żeby nagle prawnik mógł wygenerować w trzy sekundy umowę.
Karolina Krawczyk: Tak, zdecydowanie. Sam dobrze wiesz, że my jako prawnicy nie jesteśmy nauczeni w jaki sposób zarządzać pracą, projektami, nie jesteśmy project managerami. I jednak większość kancelarii czy działów prawnych nadal pracuje w takim chaosie. Z drugiej strony po raz pierwszy w historii — o Boże, jak to pompatrycznie brzmi — mamy dostęp do super narzędzi ze świetnymi funkcjonalnościami. Tylko my nie wiemy, w jaki sposób możemy je wykorzystać, jakie mają te funkcjonalności, jak one się nam mogą przydać w życiu codziennym. Bardzo często się spotykam z tym, że na przykład klienci proszą mnie o spotkanie i oni chcą, żebym im podpowiedziała właśnie w jaki sposób mogą sobie usprawnić tą pracę. I też właśnie w sumie pomysł od tego się wziął na zbudowanie Let's Caroline, bo ona podpowiada co można zrobić, jakie są scenariusze automatyzacji. To właśnie temu przyświecał ten cel, że prawnicy po prostu jeżeli nie są zainteresowani, nie szukają, to nie wiedzą w jaki sposób sobie tą pracę usprawnić.
Łukasz Kulicki: No właśnie tak myślę, że w pracy prawnika tak widzę po sobie, że im więcej tej pracy porządkuję, to tym więcej czasu zaoszczędzam i jestem bardziej efektywny. To nawet nie chodzi o wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji, tylko po prostu pewnego rodzaju porządek. Nawet już weźmy to narzędzie AI-owe, nie wiem, ChatGPT na przykład. To jeżeli chcę stworzyć umowę, a nie mam uporządkowanej swojej bazy jakichś wzorów danego typu, no to dobrej umowy nie da się stworzyć takiej, nad którą nie trzeba byłoby potem spędzić jeszcze X godzin. Więc to rzeczywiście to, o czym mówisz do mnie bardzo trafia, jeżeli chodzi o taką operacyjną codzienność pracy prawnika, kancelarii, działu prawnego. No my się w ogóle poznaliśmy w ten sposób, że do kancelarii, którą kiedyś współtworzyłem, zaprosiliśmy cię, żebyś nam zmapowała procesy różne, jakie w naszej kancelarii są i to pamiętam, że zrobiło naprawdę bardzo dużo dobrego i świetną robotę, bo ja z tego korzystam do dzisiaj na przykład jakby z tej wiedzy, jak coś powinno być czy może być ułożone. Natomiast właśnie tak płynnie przechodząc do kolejnego zagadnienia, o które chciałem cię zapytać, jakie ty widzisz takie grzechy pierworodne w pracy zespołów prawnych?
Karolina Krawczyk: Mhm. Więc tak, no na pewno bardzo często pojawia się brak jednolitego repozytorium dokumentów. Dokumenty są zapisywane wszędzie, najczęściej na komputerze osoby, która pracuje...
Łukasz Kulicki: ...wersja final V1, V2, final 2 i tak dalej i tak dalej.
Karolina Krawczyk: Tak, tak, tak. No to co powoduje też bałagan przy zarządzaniu wiedzą. No bo już nie mówię o tym, że możemy korzystać z efektów pracy swoich kolegów nawzajem, co nam usprawni działania. No ale też to, że dużo czasu w ogóle poświęcamy na wymyślanie jakichś postanowień umownych, które są świetnie już sformułowane i napisane. Gubienie wersji, tak? Gubimy wersję dokumentów i to się mści, bo na bank za miesiąc, dwa w takim tempie pracy nie będziemy pamiętać, która wersja była ostateczna. Inny grzech, no to w kancelariach to oczywiście billowanie, ale na to każdy narzeka. Wszyscy mówią, że to jest podstawowy ból, że jednak pracownicy na bieżąco nie trackują tego czasu pracy, nie billują i te godziny gdzieś tam się gubią, ale ekspertów od rentowności kancelarii jest mnóstwo. Ja w ogóle się nie pozycjonuję na tym miejscu, więc może to zostawmy. Brak możliwości kontroli statusu spraw. No umówmy się, że partnerzy zarządzający albo szef działu prawnego to są osoby pierwszego kontaktu klienta i klient oczekuje, że one wiedzą w jakim statusie jest ich sprawa, co się z ich sprawą dzieje. I oczywiście potem poszukiwanie, to znaczy wiemy kto się tą sprawą zajmuje, ale ustalanie tego statusu, przez to, że ten monitoring jest utrudniony, niektóre sprawy mogą się przedłużać, leżeć. Mówiąc kolokwialnie, z takich innych grzeszków i bolączek w pracy prawnika, myślę, że dosyć dużą bolączką jest to akurat w pracy działów prawnych, że biznes myśli, że jak wysyła coś do działu prawnego, no to prawnik już jest właścicielem tej umowy i powinien całą umowę doprowadzić do podpisania przez zarząd. No a jednak te ustalenia biznesowe powinny być dostarczone przez biznes. Tak. Co jeszcze tutaj się często powtarza i pojawia? Miałam na końcu języka i mi uciekło.
Łukasz Kulicki: A jak...
Karolina Krawczyk: A przepraszam, gubienie tych chociażby szans sprzedażowych. Tak. Wchodzi do nas klient i za późno wysyłamy ofertę, gdzie już klient w ogóle zapomina o czym rozmawialiśmy. Nie follow-upujemy tego klienta. Tak.
Łukasz Kulicki: Jakbyś miała postawić, ja jakąś cyfrę mam w głowie. Ile kancelarii procentowo ma wdrożony jakiś najbardziej podstawowy CRM chociażby?
Karolina Krawczyk: Rozumiem. Ale przez podstawowy CRM masz na myśli nawet Excel?
Łukasz Kulicki: Nie mam na myśli Excela. No wiadomo, można sobie podzielić Excel na różne kolumny i jakoś to ręcznie pilnować, ale mówię o jakimś narzędziu jednak, tak?
Karolina Krawczyk: Nie, no narzędzie to tak myślę, no 20% to jest chyba tak optymistycznie nawet, nie? To jest coś co mi się przewija i też jak mogę to zawsze rekomenduję kolegom prawnikom, żeby wdrażali CRM, nawet jak prowadzą jednoosobowe działalności gospodarcze, są tak zwanymi freelancerami...
Łukasz Kulicki: ...no ale zdobywają klientów, nie wiem, choćby przez internet, to nie jest tylko network, no to taki CRM naprawdę ratuje życie. To jest takie centrum zarządzania tymi leadami, szansami sprzedaży, no i klientami, którzy też już weszli, tak do przodu.
Karolina Krawczyk: Tym bardziej, że rozmawialiśmy też przed podcastem o tym, że można łatwo sobie te narzędzia zintegrować...
Łukasz Kulicki: ...z mailem chociażby.
Karolina Krawczyk: Można dalej automatyzować w ten sposób, że jak już masz gotowy template umowy, no to mogą te dane w umowie być uzupełniane. Dalej mamy już elektroniczne podpisy, więc możemy przekazać do podpisu i to też nie są wbrew pozorom takie czynności, które naprawdę wymagają IT. No oczywiście trzeba troszkę czasu poświęcić, ale można to zrobić i nie jest to jakaś tajemna wiedza. Nawet ten Chat GPT czy Copilot, Claude w zależności od tego kto korzysta, podpowie jak to zrobić. To nie jest tak, że trzeba nagle wdrażać 15 narzędzi. Czasem wystarczy jedno, czasem dwa i one naprawdę się zwracają bardzo szybko. To nie jest tak, że trzeba czekać rok. Czasem się zwrócą w tym samym miesiącu, jak zacznie się z nich korzystać.
Łukasz Kulicki: Dokładnie. Pytałaś mnie o prawnika jutra, a ja mam też taką wizję narzędzi jutra...
Karolina Krawczyk: ...że to właśnie będą narzędzia, które będą upraszczać...
Łukasz Kulicki: ...wszystko upraszczać, bo to ile jest możliwych funkcjonalności, z ilu narzędzi można korzystać, tego jest już po prostu za dużo. Jesteśmy zalani tą wiedzą. Ja się nie dziwię, że prawnicy też poniekąd frustrują się i nie chcą poszukiwać tych rozwiązań, bo nawet nie wiedzą od czego zacząć. Więc wydaje mi się, że to dążenie do takiego uproszczenia.
Karolina Krawczyk: A z drugiej strony ludzie czy firmy, które próbują usilnie teraz prawnikom sprzedawać gruszki na wierzbie, nie są prawnikami, w ogóle nie rozumieją tego rynku. To jest bolączka. Właśnie moim zdaniem też o tym rozmawialiśmy.
Łukasz Kulicki: No i ciężko się w tym wszystkim połapać. Tak myślę, że jednak takie osoby, które są przez rynek zweryfikowane, które też były prawnikami, trochę tutaj zjadły na tym zęby, będą mogły rekomendować takie narzędzia, które rzeczywiście robią różnicę...
Karolina Krawczyk: ...i naprawdę nie musi być ich...
Łukasz Kulicki: ...nie musi być ich wiele.
Karolina Krawczyk: Tak. I jeszcze, jeżeli mogę ci przerwać, ja też ostatnio rozmawiałam z moim kolegą adwokatem, pozdrawiam serdecznie Łukasza. I Łukasz mówi, że jego najbardziej irytuje to, że te firmy przychodzą i nawet nie mają jakiegoś konkretnego pomysłu, tylko chcą, żeby kancelaria sfinansowała budowę produktu, który oni będą mogli sprzedawać.
Łukasz Kulicki: No właśnie. A to często nie o ten produkt chodzi, tak? Tylko o to, żeby zrobić porządek w tych firmach z danymi, a te dane są tak rozproszone, że głowa mała. Mam wrażenie, że w kancelariach z uwagi na to jak my pracujemy i jakie mamy naleciałości od osób, od których my się uczyliśmy i tak dalej, że naprawdę jest co robić. Ale właśnie interesuje mnie, jak ty podchodzisz do takiego tematu związanego z rozpoczęciem tych porządków. Wyobraźmy sobie, że mamy właśnie taki dział prawny pięcioosobowy. Załóżmy ja jestem szefem tego działu, dyrektorem i widzę, że mam super specjalistów, ale jest dużo pola do poprawy takiej efektywności i tych case'ów, gdzie chciałbym wprowadzić zmiany jest multum, dziesiątki powiedzmy, to nietrudno sobie wyobrazić. Czy ty byś bardziej podchodziła do tych wszystkich rzeczy jednostkowo? Czyli rozwiązujemy jeden problem, widzimy, że działa, przechodzimy do kolejnego i tak case by case. Czy jednak próbujesz znaleźć jakiś wspólny mianownik i podejść do tego jakoś bardziej całościowo?
Karolina Krawczyk: Mhm. Wiesz co, ja jestem fanką podejścia zwinnego. Po prostu uwielbiam je, bo uważam, że dużo więcej daje. I zawsze radzę zaczynać właśnie od tego, żeby sobie tak zmapować, rozpisać te wszystkie procesy. Przez procesy mam na myśli co się dzieje od momentu, kiedy pozyskujemy klienta, jak go ofertujemy, jak on akceptuje ofertę, podpisujemy z nim umowę, przysyła nam informacje dotyczące sprawy...
Łukasz Kulicki: ...jak przyj... pamiętam jak w Miro nam to rozpisywałaś.
Karolina Krawczyk: Tak. No to jest takie żmudne, ale to jest bardzo ważne.
Łukasz Kulicki: Oj, ale to nie jest właśnie... to się wydaje, że to jest żmudne. To rzeczywiście zajmuje troszkę, ale to nie są tygodnie, to nawet nie są dni. To jest tak naprawdę powiedzmy jeden porządny dzień warsztatowy, czy może półtora, tak? I naprawdę duży ból z głowy zdjęty.
Karolina Krawczyk: No dokładnie. Dlatego, że jak ma się rozpisane te procesy, to często właśnie zarządzający kancelariami czy szefowie działu prawnego widzą z lotu ptaka co się dzieje i zauważają rzeczywiście: okej, no to już wiem dlaczego tu się to blokuje, dlaczego te sprawy tutaj utykają, dlaczego to tak długo leży. Też mają czas się w ogóle nad tym zastanowić, bo w takim codziennym biegu, w sprawach nawet nie mają chwili, żeby tak przysiąść i pomyśleć, w jaki sposób to u mnie wygląda. Więc to daje duże spojrzenie i wtedy widzimy gdzie są największe bóle, gdzie są największe potrzeby i wtedy możemy poszukiwać rozwiązań pod te potrzeby. Czasami mogą być one rozwiązane na poziomie organizacyjnym, czyli zarządczym, a czasami rzeczywiście warto już się posiłkować konkretnymi narzędziami. Też mi się zdarzało, że kontaktowali się ze mną klienci, którzy byli zdecydowani na konkretne rozwiązania i chcieli, żeby to było konkretnie AI, żeby to był agent. A potem jak przyszło do określania zakresu i też nie ukrywam ofertowania, no to nagle dochodzili do wniosku, że w sumie na te potrzeby jakie są, koszt jaki musieliby ponieść, czy to organizacyjny, czy technologiczny, czy budżetowy jest zbyt duży. Więc to jest w sumie strata, bo to jest strata dwóch, trzech miesięcy poszukiwania narzędzia albo poszukiwania dostawcy, który im wdroży dane rozwiązanie. Więc to jest takie podejście od tyłu i ja uważam, że stopniowo, powoli może wydawać się, że to dłużej trwa, ale uchroni większość organizacji od takiej frustracji, że ponieśli koszty czasowe, osobowe i budżetowe, a rozwiązanie wcale nie adresuje tych problemów, które oni zakładali, że mają jako organizacja.
Łukasz Kulicki: Poza tym pamiętam, jak wdrażaliśmy CRM, to te oferty naprawdę były najróżniejsze, tak? I naprawdę są firmy, którym raz, że zależy, a dwa, że są elastyczne, jeżeli chodzi o rozliczenia i naprawdę rozliczają się w oparciu troszkę o wartość, którą dostarczają, czyli to jest to, o czym niektórzy prawnicy trąbią, że powinniśmy się jako prawnicy w ogóle rozliczać z dostarczonej wartości, a nie za godzinę. Tak, ale jest to rzeczywiście możliwe. Zastanawiam się, czy masz takie przykłady, które zapadły ci w pamięć właśnie takich transformacji może nie całych działów prawnych czy całych kancelarii, ale transformacji poszczególnych jakichś procesów, które były jakieś wzorcowe, czy z których byłaś jakoś szczególnie dumna, czy sprawiły ci satysfakcję.
Karolina Krawczyk: Wiesz co, najpopularniejszym procesem, którym się zajmujemy i z którymi najczęściej przychodzą do nas klienci, to są właśnie umowy, zarządzanie całymi workflowami umów. Przy czym na początku to była właśnie kwestia tego, żeby wybrać narzędzie, w którym miałoby to być procedowane. Rozpisanie ról po kolei, ustalanie jakichś KPI-ów, czyli o ile chcemy skrócić czas procedowania umów, wybór repozytorium. Teraz się robią już takie bardziej wysublimowane, bo teraz już jest oczekiwanie takie, że będzie większa automatyzacja, że oczywiście wykorzystamy sztuczną inteligencję, która nam pomoże w analizie dokumentów, analizie zmian wprowadzonych przez strony w ramach dokumentów, automatycznego zapisywania w repozytorium i ten przepływ umów cieszy się taką największą popularnością, a jednocześnie dużą ulgę przynosi organizacjom. Ale teraz też widzę duże zainteresowanie chatbotami. Które odpowiadają na pytania klienta wewnętrznego i zewnętrznego w zależności od tego, kto poszukuje tego rozwiązania...
Karolina Krawczyk: ...bo prawnicy też są często zmęczeni odpowiadaniem po kilka razy na te same pytania. To ich odrywa od pracy i to też jest tak, że nawet jeżeli mamy te odpowiedzi gdzieś zgromadzone, no to musimy je odszukać. Więc bardzo sobie chwalą te chatboty, które oczywiście już nie są takimi klasycznymi chatbotami, które odpowiadają zero-jedynkowo na konkretne pytanie, a nawet narzucają ci jakie pytanie możesz zadać, bo mają tylko pod to odpowiedź. Tylko takie, które się też uczą na bieżąco. Na bieżąco je trenujemy, bo jeżeli klient nie otrzyma odpowiedzi na pytanie, to zawsze idzie informacja do prawnika. Prawnik może udzielić odpowiedzi na to pytanie, które jest czymś nowym i model się szkoli. Tak więc ten agent się szkoli, więc na bieżąco ta wiedza jest aktualizowana i jest jedno miejsce, przy pomocy którego zarządzamy tą wiedzą w organizacji. Więc widzę, że tutaj pojawia się duże zainteresowanie. A mój taki największy sukces, no to dla mnie największym sukcesem było to, jak ułożyliśmy przepływ umów prawnych w organizacji, gdzie w ten cały workflow było zaangażowanych 10 różnych departamentów. Mhm.
Łukasz Kulicki: Proces był niesłychanie skomplikowany, ponieważ organizacja do tej pory działała w ten sposób, miała taki program, że zmiana nawet przecinka powodowała, że cały proces musiał być powtórzony od zera, więc tam uzysk czasowy jaki udało nam się osiągnąć to było na poziomie 70%.
Karolina Krawczyk: To jest bardzo dużo, więc tego typu rozwiązania przynoszą ogromną satysfakcję, gdzie widzimy, że klienci oddychają z ulgą i faktycznie widzą te efekty. To jest najfajniejsze.
Łukasz Kulicki: Tak, bo to wystarczy sobie policzyć. Mówisz o uzysku czasowym 70% i to zakładam, że 10 departamentów, więc to była duża organizacja, ale jeżeli sobie to przeliczymy na godziny, te 10 departamentów, w których średnio jedna, dwie osoby musi przejść tą umowę, poświęcić kilka godzin, jak sobie to przemnożysz przez te wszystkie osoby, to nagle wychodzą setki godzin, które tak naprawdę te osoby mogą poświęcić na zupełnie co innego. To w takim ujęciu całej organizacji te cyfry robią wrażenie.
Karolina Krawczyk: Samo uporządkowanie przepływu umów w 30-osobowym dziale prawnym, biorąc pod uwagę wynagrodzenia rynkowe, może dać uzysk rocznie przy takim konserwatywnym, bezpiecznym założeniu 200 000 zł.
Łukasz Kulicki: No, to też pokazuje, że twoja praca jest wdzięczna w tym zakresie, bo naprawdę tym językiem korzyści można dosyć łatwo mówić, a te korzyści da się szybko znaleźć. Ale takim przeciwieństwem korzyści bym powiedział jest przynajmniej stereotypowy opór prawników w kontekście nowych technologii, w ogóle testowania, wdrażania różnych nowych rozwiązań czy wprowadzenia w ogóle jakichkolwiek zmian w swoich zespołach czy w kancelarii. Po pierwsze, czy ty ten opór dalej widzisz? A jeżeli widzisz, to jak sobie z nim radzisz? Jak rozbrajasz taki zespół?
Karolina Krawczyk: Wiesz co, ja widzę, że się rzeczywiście dużo zmienia i to są takie fale. Jak ponad dwa lata temu zaczynałam, był ogromny opór i bardzo ciężko było rozmawiać z klientami. Była ogromna niechęć. Potem był hype na AI i nagle wszyscy chcieli mieć AI. A teraz wydaje mi się, że jesteśmy w takim momencie, że już jest taka większa świadomość, że to AI nie rozwiąże tych wszystkich naszych problemów. Nie jest panaceum na wszystko i widzę, że już jest takie bardziej ostrożnościowe podejście ze strony klienta. Natomiast jeżeli chodzi o opór, no to tak, on się często zdarza, zwłaszcza jeżeli do współpracy nas zaprosi dyrektor finansowy albo dyrektor techniczny, no to wtedy często dział prawny się obraża.
Łukasz Kulicki: Ale to nie jest ci łatwiej rozmawiać z takimi prawnikami, jak się dowiadują, że ty też jesteś prawniczką, też skończyłaś aplikację, też pracowałaś merytorycznie i jakby rozumiesz ich ból?
Karolina Krawczyk: Duża przewaga. Tak, to jest duża przewaga. Zdecydowanie łatwiej rzeczywiście wtedy pozyskać ich zaufanie. Oni się otwierają, bo oni czują, że ja dzielę te ich problemy. Także to są też moje problemy. Więc faktycznie tu się otwiera dużo drzwi dzięki temu, ale myślę, że też taka praca mentalna na zasadzie powtarzania, pokazywania właśnie językiem korzyści, też niwelowanie tych obaw, że to nie jest po to, żeby zastąpić prawnika. No bo ja dalej w to nie wierzę, że można prawnika zastąpić przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Oczywiście ci młodzi, co wchodzą teraz na rynek mogą mieć tego typu obawy, ale dla mnie to jest tylko kwestia tego, że oni już od początku muszą się zaznajamiać z narzędziami nowych technologii właśnie po to, żeby to była ich przewaga rynkowa, że potrafią z nich korzystać, żeby ich praca była rzeczywiście bardziej efektywna.
Łukasz Kulicki: Ja pamiętam jak samodzielnie na rynek prawniczy po studiach w 2013 roku wchodziłem, no to wtedy dopiero wchodziły blogi prawnicze, tak? I ja sam założyłem swój blog Umowy w IT, który działa do dzisiaj i zbieram niesamowite tego efekty. Warto robić coś długo generalnie. Natomiast to raczej młodzi ludzie, młodzi prawnicy się za to brali. Większość z nich dalej prowadzi swoją działalność w oparciu na przykład o ten blog, który dalej jest ich motorem napędowym. Starsi prawnicy w ogóle nie byli tym zainteresowani. Może tak samo będzie tutaj ze sztuczną inteligencją. Mimo wszystko w jakiś sposób to tym ludziom pomoże. Mi się generalnie wydaje, że obecni prawnicy, eksperci, którzy zaczną dobrze używać narzędzi AI, spowodują, że potrzeba na juniorów będzie dużo niestety mniejsza. Skoro będzie dużo mniejsza, no to też kto ma tych juniorów potem kształcić i tak dalej. Natomiast kurczę to wszystko działa tak dziwnie, tak pokracznie, że różnie może być.
Karolina Krawczyk: Różnie się może potoczyć, ale masz rację, dotknąłeś ważnego problemu, bo w momencie kiedy rzeczywiście prawnicy będą ci wyspecjalizowani rezygnować z młodszych prawników, bo mają narzędzia, które ich zastępują, to kto w pewnym momencie będzie w stanie oceniać tą pracę wytworzoną?
Łukasz Kulicki: Dokładnie. No powstanie luka. Tak, myślę, że możemy zjeść własny ogon. Akurat na razie prawnikom to nie grozi, dlatego że my jednak wolno wdrażamy te narzędzia. Jeżeli zaczniemy je wdrażać jakoś bardziej masowo, to rzeczywiście to może zacznie być problem.
Karolina Krawczyk: To jest jeszcze inny problem, wiesz? O którym też często zapominamy, bo my żyjemy troszkę w tej bańce warszawskiej, tak? Najczęściej ci prawnicy, co pracują jako in-house'i, oni są już bardzo zaawansowani technologicznie, bo organizacje na nich to poniekąd wymuszają.
Łukasz Kulicki: Ale jest też masa prawników, którzy działają pojedynczo albo mają małe kancelarie, gdzie nie są w ogóle zaawansowani technologicznie. Jest bardzo duża przepaść między tymi prawnikami, a tymi, którzy są już bardzo do przodu z rozwojem technologii. Tworzy się ogromna luka i jest takie... to jest brzydkie słowo, ale jest takie zacofanie technologiczne tych prawników, którzy działają w ramach małych kancelarii albo działają w pojedynkę.
Łukasz Kulicki: Ale wiesz, to nie wiem, teraz taki karkołomny pomysł przyszedł mi do głowy, ale może czasem to zacofanie w cudzysłowie technologiczne może za 5 lat będzie przewagą konkurencyjną w pewnego rodzaju sprawach, tak? Bo wyobraźmy sobie, że nasze sądy nie są jakoś mocno stechnologizowane, tak? Ja nie przepadam za sądami, za taką pracą prawnika procesowego. Szczególnie, że jeżeli tam trafia osoba, która jest obeznana z technologią, no to ciągle by coś upraszczała, zmieniała, automatyzowała. Może właśnie ludzie, którzy z tą technologią nie mają za dużo wspólnego, w tych sądach się najlepiej mimo wszystko będą najskuteczniejsi, tak? Bo będą wiedzieli jak w tych meandrach się po prostu poruszać, jak rozmawiać, co robić. Taki walor osobowościowy czy czysto ludzki też może być mega ważny, nie?
Karolina Krawczyk: No i też pewnie nie będą pozbawieni krytycznego myślenia.
Łukasz Kulicki: No tak, chociaż też rzeczywiście dobrze zwróciłaś na to uwagę, na tę bańkę. Też inną bańką jest to, że rzeczywiście mówimy o pracy często działów prawnych teraz. Tak, ale myślę, że prawnicy procesowi będą się mieli jeszcze długie lata bardzo, bardzo dobrze.I tam nie będzie potrzeba jakichś wielkich zmian, zmian technologicznych. Chociaż można na pewno je wdrażać.
Łukasz Kulicki: Chciałem cię jeszcze podpytać o jakieś przykłady wdrożeń narzędzi AI w zespołach czy w działach prawnych. Jakbyś podała kilka takich przykładów, które naszym słuchaczom mogą dać trochę do myślenia, żeby coś może sami spróbowali w ten sposób podziałać.
Karolina Krawczyk: Pewnie to jest wspomniany przeze mnie chatbot, którego karmimy wiedzą organizacji, karmimy go pytaniami powtarzającymi się, odpowiedziami na te pytania. Jedna rzecz. Druga rzecz, wyszukiwanie klauzul umownych, czyli masz swoją bazę dokumentów i spośród tych dokumentów przy wykorzystaniu czata prosisz go o to, żeby ci podał przykłady klauzul dotyczących na przykład arbitrażu, wypłaty wynagrodzenia w transzach, kar umownych za naruszenie chociażby poufności i on ci daje całą listę takich klauzul, podaje ci źródło, więc możesz sobie sprawdzić w tym dokumencie, przekopiować, to też bardzo usprawnia pracę. Ja osobiście to uwielbiam. Jestem fanką, ale to stworzyłam pod siebie, więc w sumie nic dziwnego. Dalej analiza dokumentów. Czasami ja też z tych narzędzi, z tych rozwiązań korzystam. Dzisiaj nawet miałam taką sytuację, że musiałam szybko sprawdzić w umowie kwestię akurat chargebacków i nie chciałam znowu wertować dokumentu strona po stronie. Tutaj akurat skorzystałam z Copilota, bo ja lubię sobie od czasu do czasu korzystać z różnych tych rozwiązań i pięknie mi przeanalizował, oczywiście myślenie krytyczne, podał mi przykłady, ja zadałam dodatkowe pytania, wróciłam do dokumentu, do tych konkretnych postanowień, na które się powołał. No dźwignął. Powiem szczerze, że tak jak Copilot, tak dużo osób narzeka na Copilota, to dźwignął i coraz staje się w tym zakresie lepszy. No i akurat Copilot jest w większości licencji, więc jest o tyle prościej z niego korzystać myślę przez prawników.
Łukasz Kulicki: Co jeszcze? Opowiadałaś o rozwiązaniu, gdzie jest możliwość stworzenia dokumentu, konkretnego dokumentu umowy.
Karolina Krawczyk: My z kolei zrobiliśmy takie rozwiązanie, że poprzez wpisanie prośby do czatu, żeby stworzył zadanie tutaj akurat w przypadku Jiry, to jest narzędzie do zarządzania projektami. "Dodaj zadanie do projektu XY. Stwórz umowę NDA ze spółką VIP" i on wtedy tworzy nam od razu zadanie bezpośrednio w tym narzędziu i podpina wzór umowy z naszego repozytorium umów i mamy już link od razu do tego dokumentu i możemy już na tym dokumencie pracować. Mamy jedną wersję dokumentu i od razu nasz wzór na którym działamy. Dalej kwestia tego, jeżeli dana organizacja ma regulaminy, w których dana instytucja prawna jest wymieniana i regulowana, bo na przykład ma oddziały w innych krajach. Też jest tak, tylko to już jest bardziej zaawansowane technologicznie rozwiązanie, że jeżeli musisz zmienić dane postanowienie w jednym regulaminie, w jednej regulacji, to od razu wykorzystujesz agenta do tego, żeby wskazał ci, gdzie też ta instytucja pojawia się w innych dokumentach, po to, żebyś nie przegapił tego, że w jakimś dokumencie nie dokonałeś tej zmiany. To akurat często pojawia się chociażby w podmiotach regulowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego, gdzie tych regulacji wewnętrznych jest ponad 20 i ciężko jest wszystko spamiętać i się tak dosyć sprawnie po nich poruszać. Więc to bardzo ułatwia to, żeby utrzymywać taką jednolitość w tych dokumentach.
Łukasz Kulicki: Troszkę na przestrzeni tej naszej rozmowy przewija się kwestia repozytorium umów, więc czuję, że to jest coś, o czym jeszcze chwileczkę powinniśmy porozmawiać. Jak się tworzy takie repozytorium umów? Czy to się wykorzystuje jakieś narzędzia zewnętrzne? Czy można to jakoś zrobić własnym sumptem? Jak ty do tego podchodzisz?
Karolina Krawczyk: Wiesz co, ja tutaj o dziwo działam bardziej w sposób manualny, iteracyjny. Przede wszystkim oczywiście kwestia rozebrania na części pierwsze, jakiego rodzaju dokumenty są w danej organizacji, czy możemy je pogrupować, jak je możemy pogrupować, czy wolimy grupować klientem, czy wolimy projektem, czy wręcz przeciwnie rodzajami umów. To wszystko zależy od tego, jak dana organizacja funkcjonuje. Druga kwestia, gdzie te umowy chcemy przechowywać. Czy jest to tradycyjny SharePoint, czy jednak Google Dysk, czy jednak chcemy się tutaj już wspomagać gotowymi rozwiązaniami, DMS-ami, które służą do zarządzania dokumentacją. Jest bardzo dużo fajnych narzędzi, które nie dość, że w jednym miejscu pozwalają nam na przechowywanie tych dokumentów, w łatwy sposób ich odnajdywanie, pozwalają pracować na jednej wersji dokumentu, pozwalają wyszukiwać informacje z tych dokumentów, tak? To są też fajne funkcjonalności, że potrzebujemy danej konkretnej informacji, ale ciężko nam jest odnaleźć ten dokument, w którym ta informacja może się znaleźć. I mają też jedną wspaniałą zaletę. Bardzo często mają publicznie dostępne API, czyli można się z nimi integrować, też je integrować z innymi naszymi narzędziami.
Łukasz Kulicki: Na przykład Let's Caroline.
Karolina Krawczyk: Na przykład Let's Caroline. Tak można jak najbardziej wykorzystać. Właśnie ja tutaj mam takie podejście, że to jednak powinno być bardziej spersonalizowane pod potrzeby klienta, pod jego możliwości. Mam też takiego klienta, gdzie ten zespół administracyjny jest jednak zespołem 60 plus, tak nie obrażając nikogo, bo znam osoby, które świetnie poruszają się w technologii mimo starszego wieku, ale umówmy się, my tutaj nie wdrożymy takich rozwiązań, z których na przykład zespół 30 plus jest w stanie korzystać bez problemu, bo się sprawnie w tym porusza, bo jest jednak ta bariera poznawcza, więc to musi być zawsze dostosowane pod potrzeby danej organizacji.
Łukasz Kulicki: Karolina, na koniec chciałbym cię podpytać o to, jakbyś podeszła do tematu zdobywania kompetencji w kontekście nowych technologii, automatyzacji, AI właśnie dla prawników. Załóżmy, że jestem prawnikiem zarobionym.
Karolina Krawczyk: Mhm. Jak standardowy polski prawnik.
Łukasz Kulicki: ...kalendarz wypełniony po brzegi. No ale powiedzmy, że godzinę tygodniowo wyłuskam. To gdzie byś mnie skierowała?
Karolina Krawczyk: Wiesz co, zapraszam do mnie przede wszystkim. Nie, no oczywiście tak...
Łukasz Kulicki: ...dane kontaktowe wrzucimy w opisie, także...
Karolina Krawczyk: ...wiesz co, ja myślę, że rzeczywiście warto zacząć od tego, żeby sobie samemu nawet rozpisać to, w jaki sposób funkcjonuje nasza organizacja, zobaczyć jakie mamy procesy, jak one przebiegają, złapać to, gdzie są nasze te bóle, gdzie mamy wąskie gardła, co chcielibyśmy zmienić, usprawnić. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, jeżeli my nie mamy czasu się tym zajmować, to może warto wskazać osobę z zespołu, która będzie się tymi sprawami zajmowała. Z tego względu, że jeżeli nie będzie właściciela, który będzie odpowiadał za tego typu zmiany, no to one umrą śmiercią naturalną, bo zawsze to będzie coś, co jest miło mieć, fajnie mieć, ale to nie jest nasz priorytet, więc będzie spadać to na dalszy plan. Dalej, jest teraz mnóstwo osób chociażby na LinkedInie, które są specjalistami w zakresie legaltechu i podpowiadają co można zrobić, jakie można znaleźć rozwiązania. Nawet zapytać tego Chata GPT czy Copilota, w jaki sposób mogę sobie usprawnić zarządzanie sprawami, którymi się zajmuję. Ja też ostatnio z ciekawości zapytałam Copilota w jaki sposób mogę sobie zautomatyzować i zintegrować Planner i SharePoint. I on mi dał całą instrukcję. Jeszcze się mnie zapytał, czy przygotować instrukcję do Power Automate, które jest aplikacją służącą do automatyzacji. Więc naprawdę mamy tutaj na wyciągnięcie ręki różne możliwości niskobudżetowe, z których możemy skorzystać, które mogą nas poprowadzić za rękę, jak mogę sobie zaadresować konkretny problem. Tego jest mnóstwo.
Łukasz Kulicki: Właśnie to jest piękne, że akurat te narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji dobrze sobie radzą w planowaniu różnych rzeczy, w rozplanowywaniu i ułożeniu kursu z czegoś dla siebie samego, do nawet takich merytorycznych rzeczy. Jest to po pierwsze turbo proste, jest efektywne i naprawdę można to wykorzystać od razu.
Karolina Krawczyk: No dokładnie, dokładnie. I mówię, jest też dużo osób, które się dzieli wiedzą. Ten legaltech teraz jest coraz bardziej popularny. On się bardzo rozwija. Jest mnóstwo konferencji, które są temu poświęcone. Izby organizują szkolenia w tym zakresie.
Łukasz Kulicki: Wreszcie zaczęły.
Karolina Krawczyk: Tak. Tak więc naprawdę wystarczy poszukać i naprawdę niewielkim nakładem pracy i budżetu można pozyskać te podstawowe informacje.
Łukasz Kulicki: No dobrze Karolina, to powiedz, gdzie cię można złapać, jakby rzeczywiście ktoś chciał skorzystać z Let's Caroline albo po prostu z tobą pogadać.
Karolina Krawczyk: Jasne. Zapraszam oczywiście na LinkedIn Karolina Krawczyk. Zapraszam na stronę internetową Legitize. Zapraszam jasne do kontaktu. Nawet jeżeli chciałby ktoś po prostu skonsultować się, porozmawiać, to z chęcią się spotkam, też wymienię doświadczeniami. Zapraszam bardzo serdecznie.
Łukasz Kulicki: Do usłyszenia. Cześć.
Karolina Krawczyk: Do usłyszenia. Dziękuję. Cześć.
AFTER LEGAL ŁUKASZ KULICKI. Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka Prywatności